Życie w czasach sentymentalizmu
Muzyka zatacza koła. Podobnie jak trendy, które orbitują wokół pewnych schematów, ale i to czasami wymyka się spod kontroli. Aktualnie w muzyce przeżywamy revival nu-metalu, którego słucha się dzisiaj bardziej z sentymentu. Bazowanie na latach minionych to zresztą silny trend, który obejmuje wiele obszarów. Ale w muzyce jest on konsekwentnie stały, bo przecież zawsze znajdzie się pokolenie, które przywołując ścieżkę dźwiękową swojej młodości, zakrzyknie nieco boomerskie: „kiedyś to było!”.
Ostatnio miałem okazję być na koncertach dwóch legend nu-metalu. Oba w moim mieście, odhaczone całkowicie spontanicznie. Będąc na gigu ikony lat 90., zespołu Limp Bizkit, modę na sentymentalizm potwierdzały przede wszystkim pesele widowni – większość zebranej publiki stanowili Millenialsi, 30-to oraz 40-latkowie, którzy kapeli słuchali będąc jeszcze nastolatkami. Ja również zaliczam się do tego grona.
Przy okazji drugiego koncertu – Deftones, sytuacja była już zgoła inna. I to mnie zaskoczyło, podobnie jak innych moich rówieśników, którzy w Atlas Arenie stanowili zdecydowaną… mniejszość. Około 70% widowni wypełniały Zetki i to z wyraźną przynależnością do dzisiejszych subkultur (tak, one istnieją!). Są może niszowe ale wyraźnie zaznaczają się na parkietach koncertowych hal, dzięki czemu ich przedstawiciele realnie zmieniają muzyczny rynek, zapewniając odrodzone kariery zapomnianym już nieco zespołom. A sezonowym gwiazdom, bazującym na pojedynczych przebojach – tak upragnione pięć minut sławy.
Jak to jest możliwe?
Radio TikTok
Jak rozpoznać fanów, którzy załapali się na twórczość zespołu właśnie dzięki tiktokowi? Wystarczy obserwować to, co dzieje się podczas koncertu. Kiedy Ty, Millenialsie, najżywiej reagujesz na kawałki, które robiły Ci liceum (w przypadku Deftones, są to m.in. „Change (In the House of Flies)” czy „Digital Bath” z „dziaderskiego” albumu „White Pony”), to zetki krzyczą i tańczą przy „Cherry Waves” oraz „Rosemary” . Bo właśnie te utwory poznały dzięki tiktokowi. I w skali całego koncertu reakcje na nie były najbardziej żywiołowe – w końcu mówimy o 70% całej publiczności!
Inne piosenki, inna reakcja, inne emocje, inny kontekst.
https://www.tiktok.com/@mariavolkovaph/video/760314176991784214
No dobrze, ale co sprawia, że akurat te kawałki zdobywają na TikToku popularność? Wpływ ma na to kilka czynników, a przynajmniej dwa.
Mnogość contentu w którym pojawia się piosenka – im więcej osób inspiruje się trendujacym dźwiękiem, używając go w swoich TikTokach, tym coraz bardziej jest on kojarzony i zapamiętywany (cytując klasyka: „lubimy piosenki, które już znamy”).
To wiemy, tak jest od lat.
Ale tu objawia się także drugi czynnik, czyli tiktokowa osobowość odbiorców, ich przynależność do subkultury (nawet jeśli tylko cyfrowa). Bo będąc w takiej opisanej strukturze (przy okazji popularności zespołu Deftones, głównie mówi się o alt-goth’ach, alternatywkach, sex-metalu czy stylu Y2K*) masz przypisany cały kod kulturowy, który Cię określa. Także muzycznie.
Jako dodatkowy, trzeci czynnik, dodałbym jeszcze pewien rodzaj vibe’u. Jakaś emocja, aura, które decydują, że to właśnie tymi dźwiękami chcesz dopełnić klimat swojego filmu.
Alternatywne Zetki, wśród swoich ulubionych kapel wymieniają właśnie Deftones, który dla wielu z nich jest tym najistotniejszym. Dzięki emocjom, wrażliwości, dramatyzmowi ale i stylowi ubierania się (swoją drogą, wokalista Chino Moreno stał się bożyszczem młodych fanek, czego nikt mu wcześniej nie przypisywał, a wielu deftoneheadsów odkryło noszone przez niego, charakterystyczne spodnie marki Dickie’s, które również stały się popularne).
* Internetowa estetyka oparta na stylu, modzie i produktach z końca lat 90. i początku XXI wieku.
Nie tylko nu-metal
Powroty do wspomnień u starych fanów i trafienie do świadomości tych nowych, zaliczyły także polskie zespoły, takie jak Sorry Boys („Absolutnie, Absolutnie!” stało się tłem dla tik toków o przeciwnościach losu, dobijając do 14 mln wyświetleń na YT oraz niemal 27 mln na Spotify), Blue Cafe (utwór „You May Be In Love” współtworzy popularny trend „Można panią prosić do tańca?”) czy Ania Dąbrowska (jej singiel z 2016 roku pojawia się na tiktokach kibiców piłkarskich, wspominających swoje kibicowskie początki. „W głowie” ma już 37 mln wyświetleń na YT oraz 15 mln odtworzeń na Spotify).
https://www.tiktok.com/@sveva.monti/photo/7609329038116621570
Druga muzyczna młodość zespołu Deftones (która nota bene zagwarantowała mu wypełnioną po brzegi Atlas Arenę, a tak po prawdzie to i całą, europejską trasę) to jedna strona medalu. Druga, ta jeszcze bardzie efektowna, to trampolina do kariery, której dotąd Artysta promujący muzykę na TikToku nie miał.
Czy przed 2023 rokiem słyszeliście o Kenya Grace? Artystka wydała do tego czasu 8 singli, które nie były nawet notowane na listach sprzedaży. W 2023 fragment jej piosenki „Strangers” stał się viralem na TikToku. Skutek? Szczyty list przebojów na całym świecie oraz kilkanaście platynowych płyt.
Podkręćmy te liczby! Kiedy słyszycie Jain, jaka piosenka przychodzi Wam do głowy? Większość osób odpowie, że żadna, ale jak już posłucha krótkiego fragmentu wielkiego tiktokowego hitu „Makeba”, który na YT osiągnął zawrotną liczbę 335 mln wyświetleń, a na Spotify 390 mln, wszystko staje się oczywiste! Ciekawostka – piosenka ma już 9 lat ale jej szczyt popularności przypadł na rok 2024.
Niektórzy artyści nie muszą czekać aż tyle. Artemas – brytyjski songwriter wypuścił swój najbardziej viralowy singiel w 2024 roku, a jego promocję oparł właśnie na social mediach. Efekt to 222 mln wyświetleń na YT oraz 1,m mld (sic!) odtworzeń na Spotify.
Benson Boone, Leah Kate, Lauren Spencer Smith? Jeżeli kiwacie przecząco głową, to nie ma w tym nic dziwnego, Wszyscy Ci artyści byli anonimowi, do czasu, aż fragmenty ich piosenek zdobyły popularność na TikToku . A przez to, że zaczęli wykorzystywać TikToka do promocji swojej twórczości, wypłynęli na szerokie wody.
Podobnie jest z twórcami do tej pory działającymi tylko na TikToku, jak Wani czy Livka. Ta pierwsza nagrała własną wersję utworu Pezeta „Dom nad wodą” i… stałą się viralem, zapewniając jej wspólny wykon z raperem. Sama piosenka powróciła na kartę na czasie, a jej refren zna dziś niemal każdy („…a wczoraj miałem taki sen że mam nad wodą dom, śpiewają ptaki w tle jestem tam z tobą stąd, słychać fale…”).
Livka dorobiła się z kolei współpracy z samym Taco Hemingwayem, który na jej głosie oparł narrację bohaterki ostatniej swojej płyty studyjnej „Latarnie dawno wszędzie zgasły”. Nie muszę chyba mówić, że odtąd, na wersy Livki można natknąć się niemal wszędzie („Oczy przechodniów nocą świecą jak znicze, koszmar na jawie, bezsenne ulice. Po których znowu się włóczysz, nie wiesz, gdzie idziesz. Pijanymi krokami, i do mnie piszesz…”, „Bez stresu, bez tych dram, epopei, SMS-ów, mówię: bez stresu. Nie twórzmy niebezpiecznych precedensów…”.)
Promocja poprzez muzykę
TikTok to dzisiaj jedno z najważniejszych mediów do promowania muzyki, twórczości ale też produktów, które na fali chwytliwych dźwięków mogą przedostać się do świadomości przyszłych klientów. A trampoliną do sukcesu jest viral. To właśnie w tym mechanizmie tkwi ogromny potencjał promocyjny. Jeśli fragment utworu, charakterystyczny dźwięk lub pomysł na wideo zacznie funkcjonować w trendzie, może w bardzo krótkim czasie dotrzeć do tysięcy, a nawet milionów odbiorców.
Kluczowe jest jednak nie tylko samo publikowanie treści, ale umiejętne obserwowanie i wykorzystywanie trendów. Twórcy, którzy regularnie analizują popularne formaty, dźwięki czy hashtagi pojawiające się na platformie, są w stanie szybciej reagować i dopasowywać swoje materiały do aktualnych zainteresowań użytkowników. Dzięki temu zwiększają szansę na to, że ich treść zostanie podchwycona przez algorytm i zacznie funkcjonować w szerszym obiegu.
TikTok pozostaje więc miejscem, w którym autentyczność i kreatywność mogą przełożyć się na realny zasięg i popularność. Dla artystów oznacza to możliwość wypromowania własnej muzyki, dla marek – skuteczne dotarcie do nowych odbiorców, a dla twórców – budowanie własnej rozpoznawalności.
Jeżeli jesteś zaineresowany/-na współpracą w zakresie budowania strategii na TikToku, zapraszamy do kontaktu.
Juliusz Gajewski